Następnego dnia obudziłyśmy się o 8. Zjadłyśmy pyszne kanapki ,które same zrobiłyśmy. Potem poszłam się umalować i ubrać. Zeszłam na dół gdzie była już Justyna ubrana w to. Spakowałyśmy stroje kąpielowe ( Kaśki , Justyny) akurat w tym samym czasie usłyszałyśmy dźwięk klaksonu.Wyszłyśmy na zewnątrz i ujrzałyśmy duży bus a przednim stało całe One Direction. W busie siedziałyśmy obok Harrego i Liama. Gdy dojechaliśmy od razu wybrałyśmy się na plaże, rozłożyłyśmy sobie ręczniki na których się położyłyśmy.
- kochana mogłabyś mi posmarować plecy olejkiem?-zapytałam Justynę.
- jasne..- chciała coś powiedzieć ale przerwał jej Liam.
- może ja to zrobię?- zapytał speszony.
- jeśli chcesz.
- z przyjemnością-odpowiedział z uśmiechem.
- ciekawa jestem kto mi posmaruje plecy ?- zapytała zdenerwowana Justyna.
- wiesz jeśli chcesz to ja mogę- powiedział Harry, uśmiechając się.
- no pewnie.
Gdy posmarowali nam plecy polecieli do wody ale oczywiście coś musiało się stać, Harry przewrócił się o moją nogę i wylądował na dupie. Wszyscy zaczęli się z niego śmiać a on odszedł udając obrażonego. Postanowiliśmy dołączyć do reszty i weszłyśmy do wody ale nie tak głęboko jak oni. Podobnie jak chłopcy po chwili do wody wskoczył Harry i początkowe pluskanie przerodziło się w podtapianie.
- wychodzimy już z wody?Bo głodny jestem- powiedział Niall.
- to może pójdziemy na jakieś lody?- zapytał z dziwnym uśmieszkiem Harry.
- Harry nie wiem o czym myślisz ale to napewno coś zboczonego- zaśmiała się Justyna i stuknęła go w głowę.
Kończyliśmy nasze lody, wszyscy się dobrze bawili ale najbardziej to chyba Justyna z Harrym.Wydawało się że bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie i coś ich łączy mimo że znają się tylko 2 dni. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama
- pójdziesz ze mną na spacer? - zapytał
- oczywiście z miłą chęcią
- my idziemy się przejść po parku, nie czekajcie na nas- powiedział do wszystkich Liam
- tylko proszę bądźcie grzeczni- powiedział Louis
- pilnujcie mi Justyny- szturchnęłam Harrrego
- ma się rozumieć - przytulił ją i dodał- ze mną nikt nie zginie
- nie był bym tego taki pewien- powiedział Zayn
- dobra my idziemy!- krzyknął Liam
- ok pa -powiedzieli wszyscy
Szliśmy uliczkami Londynu w ciemnym mroku gwiazd. Bardzo dobrze nam się rozmawiało i cały czas się śmialiśmy. Było już trochę zimno a ja nadal byłam w tym co na plaży. Przeszedł mnie dreszcz co nie uszło uwadze Liama.
- proszę ubierz-powiedział ściągając bluzę.
- nie bo tobie będzie zimno.
- mi nic nie będzie a ty możesz się przeziębić- założył mi bluzę na ramiona i przytulił.-teraz mi tez jest ciepło.
- no dobrze teraz powiedz mi po co chciałeś iść na spacer?
- no.... bo .... chciałem cię lepiej poznać i może miałabyś ochotę wyjść ze mną do kina?- zapytał zawstydzony- wiem ze znamy się tylko 2 dni ale ......
- ciekawa jestem kto mi posmaruje plecy ?- zapytała zdenerwowana Justyna.
- wiesz jeśli chcesz to ja mogę- powiedział Harry, uśmiechając się.
- no pewnie.
Gdy posmarowali nam plecy polecieli do wody ale oczywiście coś musiało się stać, Harry przewrócił się o moją nogę i wylądował na dupie. Wszyscy zaczęli się z niego śmiać a on odszedł udając obrażonego. Postanowiliśmy dołączyć do reszty i weszłyśmy do wody ale nie tak głęboko jak oni. Podobnie jak chłopcy po chwili do wody wskoczył Harry i początkowe pluskanie przerodziło się w podtapianie.
- wychodzimy już z wody?Bo głodny jestem- powiedział Niall.
- to może pójdziemy na jakieś lody?- zapytał z dziwnym uśmieszkiem Harry.
- Harry nie wiem o czym myślisz ale to napewno coś zboczonego- zaśmiała się Justyna i stuknęła go w głowę.
Kończyliśmy nasze lody, wszyscy się dobrze bawili ale najbardziej to chyba Justyna z Harrym.Wydawało się że bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie i coś ich łączy mimo że znają się tylko 2 dni. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama
- pójdziesz ze mną na spacer? - zapytał
- oczywiście z miłą chęcią
- my idziemy się przejść po parku, nie czekajcie na nas- powiedział do wszystkich Liam
- tylko proszę bądźcie grzeczni- powiedział Louis
- pilnujcie mi Justyny- szturchnęłam Harrrego
- ma się rozumieć - przytulił ją i dodał- ze mną nikt nie zginie
- nie był bym tego taki pewien- powiedział Zayn
- dobra my idziemy!- krzyknął Liam
- ok pa -powiedzieli wszyscy
Szliśmy uliczkami Londynu w ciemnym mroku gwiazd. Bardzo dobrze nam się rozmawiało i cały czas się śmialiśmy. Było już trochę zimno a ja nadal byłam w tym co na plaży. Przeszedł mnie dreszcz co nie uszło uwadze Liama.
- proszę ubierz-powiedział ściągając bluzę.
- nie bo tobie będzie zimno.
- mi nic nie będzie a ty możesz się przeziębić- założył mi bluzę na ramiona i przytulił.-teraz mi tez jest ciepło.
- no dobrze teraz powiedz mi po co chciałeś iść na spacer?
- no.... bo .... chciałem cię lepiej poznać i może miałabyś ochotę wyjść ze mną do kina?- zapytał zawstydzony- wiem ze znamy się tylko 2 dni ale ......
- część dalsza w następnym rozdziale;-) PINKA!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz