poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 1



   Obudziłam się o 5 rano to dzisiaj już wyjeżdżam. Nareszcie-pomyślałam . Zeszłam do kuchni gdzie unosił się zapach naleśników i krzątała sie moja mama. 
- cześć mamo co ty tak wcześnie na nogach?-zapytałam siadając na krześle obok stołu.
- nie mogłam pozwolić żeby moja córka pojechała na lotnisko głodna.
- oo jesteś kochana- podeszłam i dałam jej całusa w policzek.-dobra ja zaraz wracam tylko idę się szybko ubrać bo zaraz ma przyjechać Justyna- i pobiegłam szybko na górę do pokoju.Postanowiłam się najpierw odświeżyć i pomalować. Po kąpieli ubrałam się tak,wzięłam torbę i zeszłam na dół gdyż usłyszałam dzwonek do drzwi więc od razu  poszłam otworzyć. W drzwiach stała Justyna ubrana w to
- zamówiłaś już taksówkę?- spytała przyjaciółka
- jeszcze nie, ty zamów a ja idę się pożegnać z rodzicami  
- dobra leć bo się spóźnimy na samolot- powiedziała i poszła rozmawiać przez telefon
- musimy się pożegnać- powiedziałam  stojąc przed rodzicami- ale nie martwcie się wróce
- pamiętaj żebyś od razu jak dojedziesz zadzwoniła-powiedziała mama przytulając mnie
- dobrze zadzwonię- właśnie szłam przytulić tatę gdy przyszła Justyna
- pośpiesz się taksówka już czeka
- już idę. Pa tato- dałam buziaka i poszłam w stronę taksówki
- będziemy tęsknić- krzyknęli rodzice jak już odjeżdżałam. Podróż zleciała szybko, całą prawie przespałam wraz z Justyną.
     Byłyśmy już pod naszym domem, nie mogłyśmy uwierzyć ,że rodzice kupili nam taką wille.
 Weszłyśmy i oniemiałyśmy dom był wprost idealny zawsze o takim marzyłyśmy. Od razu pobiegłyśmy zwiedzać  wszystkie pomieszczenia. Pierwsza była kuchnia , Justyna była bardzo zadowolona bo będzie miała dużo miejsca żeby piec swoje wyśmienite babeczki. Potem był salon, moja sypialnia z łazienką i z garderobą ,Justyny sypialnia z taką samą łazienką i garderobą.
 -ale zawalisty dom-przytuliła mnie moja przyjaciółka.
 - trzeba podziękować rodzicom, ale na początek idę się odświeżyć a potem  przejść- zaczęłam skakać po łóżku jak głupia i bić Justynę poduszką. 
-dobra koniec tego idziemy się przebrać i zwiedzać LONDYN!- krzyknęła wariatka. Poleciałam szybko do łazienki i wzięłam orzeźwiający prysznic. Przebrałam sie i poszłam po przyjaciółkę która była ubrana tak. Poszłyśmy zwiedzać! Byłyśmy  w parku gdzie odbywał się jakiś koncert dla fanów podeszłyśmy bliżej i już wiedziałam  ze to mój ulubiony zespół ale nigdy nie podejrzewałabym że ich spotkam na żywo.



Proszę o komentarze dopiero zaczynam i chce wiedzieć  ze ktoś ten blog czyta! Jutro może dodam następny rozdział jak go napisze;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz