Gdy skończyli śpiewać podeszłyśmy po autografy . Z każdym zrobiłam sobie zdjęcie ale najbardziej zdziwiło mnie to że Liam napisał jeszcze swój numer. Justyna za nimi zbytnio nie przepadała bo wolała siatkarzy ale ostatecznie poszła ze mną. Po niezwykłej przygodzie poszłyśmy jeszcze na lody. Zamówiłam sobie dwie gałki, jagodową i jogurtową a Justyna smerfową i czekoladową.
- jakie szczęście że ich spotkałyśmy akurat w pierwszy dzień - powiedziałam do przyjaciółki
- to Londyn tu można spotkać każdego-powiedziała bez entuzjazmu Justyna- idziemy powoli do domu? -zapytała.
- możemy iść. Wiesz ze Liam do autografu napisał mi jeszcze swój numer.
- to fajnie. Czego jeszcze do niego nie napisałaś?
- no a jak nie odpisze?
- tobie napewno odpisze szczęściaro.
- no dobra
''Może mnie pamiętasz ale wątpię to ja Kaśka chciałam ci tylko napisać ze dziękuje ci za autograf i za numer. Do zobaczenia następnym razem jeżeli wogule będzie następny raz.''
Wysłałam szybko i popatrzyłam na Justynę patrzyła się na zachodzące słońce i o czymś myślała. Zaczełam się zastanawiać czy Liam mi odpisze i dlaczego dał mi swój numer gdy nagle usłyszałam sygnał przychodzącego sms. ''Miałabyś ochotę wyskoczyć razem z całym naszym zespołem na plaże jutro? oczywiście Justyna też ma zaproszenie.''
- Justyna mamy propozycję wypadu na plaże, jedziemy?- zapytałam skacząc i przytulając ją.
- po twoim zachowaniu poznaje ze od One Direction.
- hah jak ty mnie dobrze znasz.
- wkońcu znamy się od podstawówki.A co do tego zaproszenia do oczywiście ze tak!- krzyknęła
'' Pewnie że miałybyśmy ochotę!'' Odpisałam i akurat byłyśmy pod domem.
- dobra ja idę spać bo jestem padnięta - powiedziałam wychodząc po schodach
- ja tez! Dobranoc.
Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się w piżamę i położyłam się spać.
Przepraszam że taki krótki ale nie miałam dzisiaj za bardzo weny i czasu;(
Przepraszam że taki krótki ale nie miałam dzisiaj za bardzo weny i czasu;(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz