środa, 31 lipca 2013

Rozdział 4





 Perspektywa Justyny:

 

          Kiedy Kaśka poszła zostałam sama z czterema chłopakami ale mi to nie przeszkadzało.
- to co jedziemy do domu?-zapytał Zayn - wiecie jestem umówiony z Perri. 
- no to zbierajmy się -powiedział Louis.
 Myślałam że mnie ktoś odprowadzi a tu nic. Nawet Harry nic nie powiedział, wiedziałam że tak będzie.
- to ja idę pa. Do następnego spotkania.
- kochana ty jedziesz z nami.- powiedział Harry
- ale wy chyba nie macie po drodze?
- jedziemy do nas- odpowiedział mi Niall.
- a Kaśka też będzie?- zapytałam
- zaraz napiszemy do Liama - śmiał się Harry- za dużo pytań zadajesz.
- oj zamknij się głąbie- zaśmiałam się
       Wsiedliśmy do busa, w którym cały czas się szturchaliśmy i śmialiśmy. Gdy dojechaliśmy ujrzałam duży piękny dom. Weszliśmy do środka, moje oczy zobaczyły wielki salon, w którym zaraz wszyscy się rozsiedli. 
- co będziemy robić?- spytał Niall.
- ja wychodzę, wrócę późno!- krzyknął Zayn.
- może pooglądajmy horror-powiedział z wielkim entuzjazmem  Louis.
- nie tylko nie to ja w nocy nie będę spać!- krzyczałam.
- to ja przyjdę i porobimy coś innego- uśmiechnął się uwodzicielsko Harry.
-  idź mi stąd  zboczeńcu - mówiłam gdy Harry coraz bardziej się do mnie zbliżał.
-  dobra koniec tych scen miłosnych, oglądamy!- krzyknęła dwójka pozostałych.
 Zaczęliśmy oglądać ten straszny film, nawet nie wiem kiedy zasnęłam.



Perspektywa Kasi:


 - no dobrze teraz powiedz mi po co chciałeś iść na spacer?
 - no.... bo .... chciałem cię lepiej poznać i może miałabyś ochotę wyjść ze mną do kina?- zapytał  zawstydzony- wiem ze znamy się tylko 2 dni ale ......
- nie gadaj tyle. Oczywiście że z tobą pójdę.Ale mam pytanie- zagadnęłam .
- jakie jeśli można wiedzieć?
- to będzie randka czy raczej przyjacielskie spotkanie?- zapytałam.
- a co powiesz na randkę? Wiesz bardzo mi się podobasz ale nie chciałem być nachalny.- odpowiedział Liam.
-z miłą chęcią.
- może być  pojutrze? Bo jutro mamy jakieś spotkanie w studio.-zapytał
- mi to pasuje bo też jutro nie mogę.
- to dzisiaj jest środa czyli w piątek. Przyjadę po ciebie o 19.
 Usłyszałam dźwięk SMS, popatrzyłam na Liama. Uśmiechał się do ekranu telefonu. byłam bardzo ciekawa od kogo dostał  wiadomość. Z jednej strony chciałam wiedzieć a z drugiej nie chciałam być wścibska i wypytywać go z kim pisze. Ciekawość jak zwykle zwyciężyła.
- kto napisał? -zapytałam.
- Harry, pisze żebym zabrał cię do nas do domu bo jest tam Justyna-zaśmiał się a mi ulżyło że to tylko Harry - to co wracamy?-zapytał.
- to chodźmy.
Liam objął mnie ramieniem i szliśmy w stronę domu chłopaków. Cały czas się śmialiśmy i opowiadaliśmy o sobie.Gdy weszliśmy zobaczyliśmy wszystkich śpiących na kanapach z wyjątkiem Justyny i Harrego.
Od razu poszliśmy do pokoju Harrego, w którym jak się okazało była  Justyna wtulona w swojego ''misia''.
- jak chcesz możesz spać u mnie w pokoju bo samej cię teraz do domu nie puszcze- powiedział Liam 
- a ty gdzie będziesz spać?- zapytałam
- na kanapie.
- śpimy razem w twoim pokoju, łóżko chyba masz duże?-spytałam.
 - jeśli chcesz.-odpowiedział- mogę spać na podłodze.
 -  napewno nie ,śpisz w łóżku.- powiedziałam i tupnęłam nogą. 
 - no dobra z tobą nie wygram. Chcesz jakieś ciuchy na przebranie? Jak chcesz tam jest łazienka jeśli chcesz się odświeżyć.
 -no dobra to zaraz wracam skorzystam z tej oferty- zaśmiałam się 
- czekaj wyciągnę ci ciuchy
Liam wyciągnął mi bluzkę i jakieś spodenki. Poszłam się odświeżyć i przebrać ale ubrałam tylko bluzkę bo spodenki były za duże. Weszłam do pokoju Liam już leżał na łóżku.
- kładź się bo zmarzniesz - powiedział Liam odkrywając kawałek kołdry. Mój towarzysz spał w samych spodniach dresowych a bez koszuli wyglądał bardzo seksownie.Położyłam się obok a Liam przygarnął mnie do siebie. Wtuliłam się w jego tors  i odpłynęła do krainy Morfeusza.



  • Następny może jutro;) PINKA



 


 




Rozdział 3




       Następnego dnia  obudziłyśmy się o 8. Zjadłyśmy pyszne kanapki ,które same zrobiłyśmy. Potem poszłam się umalować i ubrać. Zeszłam na dół gdzie była już Justyna ubrana w to. Spakowałyśmy stroje kąpielowe ( Kaśki , Justyny) akurat w tym samym czasie usłyszałyśmy dźwięk klaksonu.Wyszłyśmy na zewnątrz i ujrzałyśmy duży bus a przednim stało całe One Direction. W busie siedziałyśmy obok  Harrego i Liama. Gdy dojechaliśmy od razu wybrałyśmy się na plaże, rozłożyłyśmy sobie ręczniki na których się położyłyśmy. 
- kochana mogłabyś mi posmarować plecy olejkiem?-zapytałam Justynę.
- jasne..- chciała coś powiedzieć ale przerwał jej Liam.
- może ja to zrobię?- zapytał speszony.
- jeśli chcesz.
- z przyjemnością-odpowiedział z uśmiechem.
-  ciekawa jestem kto mi posmaruje plecy ?- zapytała zdenerwowana Justyna.
-  wiesz jeśli chcesz to ja mogę- powiedział Harry, uśmiechając się.
-  no pewnie.
           Gdy posmarowali nam plecy polecieli do wody  ale oczywiście coś musiało się stać, Harry przewrócił się o moją nogę i wylądował na dupie. Wszyscy zaczęli się z niego śmiać a on odszedł udając obrażonego. Postanowiliśmy dołączyć do reszty i weszłyśmy do wody ale nie tak głęboko jak oni.  Podobnie jak chłopcy po chwili do wody wskoczył Harry i początkowe pluskanie przerodziło się w podtapianie.
 - wychodzimy już z wody?Bo głodny jestem- powiedział Niall.
-  to może pójdziemy na jakieś lody?- zapytał z dziwnym uśmieszkiem Harry.
-  Harry nie wiem o czym myślisz ale to napewno coś zboczonego- zaśmiała się Justyna i stuknęła go w głowę.
     Kończyliśmy nasze lody, wszyscy się dobrze bawili ale najbardziej to chyba Justyna z Harrym.Wydawało  się że bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie i coś ich łączy mimo że znają się tylko 2 dni. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama
- pójdziesz ze mną na spacer? - zapytał 
- oczywiście z miłą chęcią
- my idziemy się przejść po parku, nie czekajcie na nas- powiedział do wszystkich Liam
- tylko proszę bądźcie grzeczni- powiedział Louis
- pilnujcie mi Justyny- szturchnęłam Harrrego
- ma się rozumieć - przytulił  ją i dodał- ze mną nikt nie zginie
- nie był bym tego taki pewien- powiedział Zayn
- dobra my idziemy!- krzyknął Liam
- ok pa -powiedzieli wszyscy
             Szliśmy uliczkami Londynu w ciemnym mroku gwiazd. Bardzo dobrze nam się rozmawiało i cały czas się śmialiśmy. Było już trochę zimno a ja nadal byłam w tym co na plaży. Przeszedł mnie dreszcz co nie uszło uwadze Liama.
 - proszę ubierz-powiedział ściągając bluzę.
 - nie bo tobie będzie zimno.
 - mi nic nie będzie a ty możesz się przeziębić- założył mi bluzę na ramiona i przytulił.-teraz mi tez jest ciepło.
 - no dobrze teraz powiedz mi po co chciałeś iść na spacer?
 - no.... bo .... chciałem cię lepiej poznać i może miałabyś ochotę wyjść ze mną do kina?- zapytał  zawstydzony- wiem ze znamy się tylko 2 dni ale ......






  • część dalsza w następnym rozdziale;-) PINKA!!



wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 2





   Gdy skończyli śpiewać podeszłyśmy po autografy . Z każdym zrobiłam sobie zdjęcie ale najbardziej zdziwiło mnie to że Liam napisał jeszcze swój numer. Justyna za nimi zbytnio nie przepadała bo wolała siatkarzy ale ostatecznie poszła ze mną.  Po niezwykłej przygodzie poszłyśmy jeszcze na lody. Zamówiłam sobie dwie gałki,  jagodową i jogurtową a Justyna smerfową i czekoladową.
- jakie szczęście że ich spotkałyśmy akurat w pierwszy dzień - powiedziałam do przyjaciółki
- to Londyn tu można spotkać każdego-powiedziała bez entuzjazmu Justyna- idziemy powoli do domu? -zapytała.
- możemy iść. Wiesz ze Liam do autografu napisał mi jeszcze swój numer.
- to fajnie. Czego jeszcze do niego nie napisałaś?
- no a jak nie odpisze?
- tobie napewno odpisze szczęściaro.
- no dobra
''Może mnie pamiętasz ale wątpię to ja Kaśka chciałam ci tylko napisać ze dziękuje ci za autograf i za numer. Do zobaczenia następnym razem jeżeli wogule będzie następny raz.''
Wysłałam szybko i popatrzyłam na Justynę patrzyła się na zachodzące słońce i o czymś myślała. Zaczełam się zastanawiać czy Liam mi odpisze i dlaczego dał mi swój numer gdy nagle usłyszałam sygnał przychodzącego sms.  ''Miałabyś ochotę wyskoczyć razem z całym naszym zespołem na plaże jutro? oczywiście Justyna  też ma zaproszenie.''
- Justyna mamy propozycję wypadu na plaże, jedziemy?- zapytałam skacząc i przytulając ją.
- po twoim zachowaniu poznaje ze od One Direction.
- hah jak ty mnie dobrze znasz.
- wkońcu znamy się od podstawówki.A co do tego zaproszenia do oczywiście ze tak!- krzyknęła
'' Pewnie że miałybyśmy ochotę!'' Odpisałam  i akurat byłyśmy pod domem.
- dobra ja idę spać bo jestem padnięta - powiedziałam wychodząc po schodach 
- ja tez! Dobranoc.
Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się w piżamę i położyłam się spać.


Przepraszam że taki krótki ale nie miałam dzisiaj za bardzo weny i czasu;(

poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 1



   Obudziłam się o 5 rano to dzisiaj już wyjeżdżam. Nareszcie-pomyślałam . Zeszłam do kuchni gdzie unosił się zapach naleśników i krzątała sie moja mama. 
- cześć mamo co ty tak wcześnie na nogach?-zapytałam siadając na krześle obok stołu.
- nie mogłam pozwolić żeby moja córka pojechała na lotnisko głodna.
- oo jesteś kochana- podeszłam i dałam jej całusa w policzek.-dobra ja zaraz wracam tylko idę się szybko ubrać bo zaraz ma przyjechać Justyna- i pobiegłam szybko na górę do pokoju.Postanowiłam się najpierw odświeżyć i pomalować. Po kąpieli ubrałam się tak,wzięłam torbę i zeszłam na dół gdyż usłyszałam dzwonek do drzwi więc od razu  poszłam otworzyć. W drzwiach stała Justyna ubrana w to
- zamówiłaś już taksówkę?- spytała przyjaciółka
- jeszcze nie, ty zamów a ja idę się pożegnać z rodzicami  
- dobra leć bo się spóźnimy na samolot- powiedziała i poszła rozmawiać przez telefon
- musimy się pożegnać- powiedziałam  stojąc przed rodzicami- ale nie martwcie się wróce
- pamiętaj żebyś od razu jak dojedziesz zadzwoniła-powiedziała mama przytulając mnie
- dobrze zadzwonię- właśnie szłam przytulić tatę gdy przyszła Justyna
- pośpiesz się taksówka już czeka
- już idę. Pa tato- dałam buziaka i poszłam w stronę taksówki
- będziemy tęsknić- krzyknęli rodzice jak już odjeżdżałam. Podróż zleciała szybko, całą prawie przespałam wraz z Justyną.
     Byłyśmy już pod naszym domem, nie mogłyśmy uwierzyć ,że rodzice kupili nam taką wille.
 Weszłyśmy i oniemiałyśmy dom był wprost idealny zawsze o takim marzyłyśmy. Od razu pobiegłyśmy zwiedzać  wszystkie pomieszczenia. Pierwsza była kuchnia , Justyna była bardzo zadowolona bo będzie miała dużo miejsca żeby piec swoje wyśmienite babeczki. Potem był salon, moja sypialnia z łazienką i z garderobą ,Justyny sypialnia z taką samą łazienką i garderobą.
 -ale zawalisty dom-przytuliła mnie moja przyjaciółka.
 - trzeba podziękować rodzicom, ale na początek idę się odświeżyć a potem  przejść- zaczęłam skakać po łóżku jak głupia i bić Justynę poduszką. 
-dobra koniec tego idziemy się przebrać i zwiedzać LONDYN!- krzyknęła wariatka. Poleciałam szybko do łazienki i wzięłam orzeźwiający prysznic. Przebrałam sie i poszłam po przyjaciółkę która była ubrana tak. Poszłyśmy zwiedzać! Byłyśmy  w parku gdzie odbywał się jakiś koncert dla fanów podeszłyśmy bliżej i już wiedziałam  ze to mój ulubiony zespół ale nigdy nie podejrzewałabym że ich spotkam na żywo.



Proszę o komentarze dopiero zaczynam i chce wiedzieć  ze ktoś ten blog czyta! Jutro może dodam następny rozdział jak go napisze;)

BAHATEROWIE




Katarzyna Nelson- Ma 17 lat i mieszka w Polsce z rodzicami. Jej matka jest polka a ojciec anglikiem  .Wesoła dziewczyna, która lubi żartować.Jest miłą i skromną osobą. Humor poprawiają jej bajki Disneya, w szczególności Toy Story i Król Lew. Ma wielu przyjaciół i znajomych. Nienawidzi plastików, kłamstwa i chłopków którzy pija,palą i biorą narkotyki. 


Justyna Iwanczyk- Jest najlepszą  przyjaciółką  Kaśki, ma 17 lat i mieszka w Polsce . Justyna uwielbia oglądać mecze siatkówki. Jest urocza, stuknięta, jak każda nastolatka. Szybko wzbudza zaufanie. Jest bardzo miła, a także wredna, lecz nikomu to nie przeszkadza.  Jest też lojalna wobec swojej przyjaciółki. Nienawidzi plastików, kłamstwa i chłopków którzy pija,palą i biorą narkotyki.

Słynny zespół One Direction. 

Od lewej : Liam Payne , Niall Horan, Zayn Malik, Louis Tomlinson i Harry Styles.
Ich chyba nie muszę przedstawiać dokładnie, hm? :)



Cześć wam będę tu pisać opowiadania o One Direction gdyż bardzo ich lubię. Pierwsze opowiadanie  napisze o Liamie dlatego że jest zawsze pomijany i odtrącany. Będę wdzięczna za miłe komentarze!